Gdy słoneczko świeci za oknem, człowiek aż się sam unosi ponad ziemią i żaden spacer wtedy nie jest straszny (chyba, że w trakcie dorwie Cię banda komarów, wtedy jest nieciekawie...:P ). Przedstawiam Wam moją stylizację, na spacerek po mieście. Na sobie mam sukienkę zapinaną od stóp do głów na guziczki, zakupioną w osiedlowym second handzie, który został już zamknięty z przyczyn bliżej mi nieznanych. Do tego założyłam, ulubione koturny tego lata zakupione w niemarkowym sklepie. Są przewygodne, a i na noga dzięki nim wygląda zgrabnie. Także prosta stylizacja, lecz moim zdaniem ma w sobie co nieco kobiecości i urok ( miejski podryw powinien być udany:P ). Sukienka jest wykonana z dobrego, grubego materiału, także nadaje się bardziej na letnie wieczory, aniżeli na popołudniowy skwar, którego mi osobiście trochę brakuje, bo z chęcią pojechałabym nad zalew posmażyć troszkę tyłek i popływać. Tę drugą czynność zamieniłam sobie na pływanie w basenie, lecz tutaj nie możliwym jest uzyskanie ładnej opalenizny, a nie jestem zwolenniczką solarium.





Sukienka - sh
Koturny - no name
Kolczyki - Pepco
Bransoletki - no name
Uwielbiam! tę sukienkę, wyglądasz w niej świetnie, nie mówiąc już o tym, jak podkreśla biust. ;> Bomba!
OdpowiedzUsuńBardzo ładna sukienka, a z paskiem podkreślają twoje kobiece kształty. Świetnie wyglądasz.
OdpowiedzUsuńKocie oczko - super.
fajna sukienka i pasek, obserwuję:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam szmizjerki :) i strasznie ubolewam że swoją obcięłam i zrobiłam z niej bluzkę :/
OdpowiedzUsuńps. dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie !
:D Bardzo fajne! :)
OdpowiedzUsuńświetna sukienka :)
OdpowiedzUsuń